Workers have taken down Trump’s name from the Kennedy Center following court rulings.

Workers have taken down Trump’s name from the Kennedy Center following court rulings.

Zespół pracowników spędził noc na usuwaniu nazwiska Donalda Trumpa z frontu Kennedy Center w Waszyngtonie, zaledwie kilka godzin po tym, jak sędzia odrzucił wniosek o wstrzymanie demontażu w trybie pilnym.

Prace rozpoczęły się wczesnym rankiem w sobotę, wkrótce po tym, jak centrum sztuk performatywnych nie dotrzymało dwutygodniowego terminu wyznaczonego przez sędziego federalnego na usunięcie słów „The Donald J Trump and” z elewacji do piątku do godziny 23:59 czasu lokalnego.

Te dodatkowe słowa zostały dodane w grudniu ubiegłego roku, po tym jak wybrana przez Trumpa rada powiernicza jednogłośnie zagłosowała za zmianą nazwy obiektu. Centrum zostało wyznaczone przez Kongres w 1964 roku jako żywy pomnik 35. prezydenta USA, Johna F. Kennedy’ego, i otwarte w 1971 roku.

Po ustawieniu rusztowania w piątkowy wieczór, pracownicy w kaskach i kamizelkach ostrzegawczych przykryli tymczasową konstrukcję plandeką o godzinie 2 nad ranem, aby zasłonić publiczności postęp prac. Jednak przez małą szczelinę w pokryciu można było zobaczyć, jak około 3 nad ranem usuwają litery.

Przed centrum zebrał się tłum, aby dopingować pracowników i obserwować, jak nazwa zostaje przywrócona do „The John F Kennedy Memorial Center for the Performing Arts”. Ludzie skandowali „Wstyd!” i „Zdejmijcie to!”.

Usunięcie nazwiska Trumpa zajęło około 30 minut. W sobotni poranek oznakowanie było nadal zakryte, ale przechodnie zatrzymywali się, aby robić zdjęcia przed budynkiem.

Sędzia okręgowy USA Christopher Cooper orzekł w zeszłym miesiącu, że nazwisko Trumpa zostało dodane nielegalnie i nakazał jego usunięcie w tym tygodniu. Było to wynikiem wyzwania prawnego ze strony Joyce Beatty, demokratycznej przedstawicielki z Ohio i członkini ex-officio rady Kennedy Center.

„Kongres nadał Kennedy Center jego nazwę” – napisał sędzia w swojej 94-stronicowej opinii – „i tylko Kongres może ją zmienić”.

Cooper tymczasowo zablokował również żądanie Trumpa zamknięcia Kennedy Center na dwa lata w celu renowacji, które miały rozpocząć się w lipcu.

Trump odpowiedział, że rezygnuje z kontroli nad obiektem. Przejął ją w lutym, usuwając 18 powierników mianowanych przez byłego prezydenta Joe Bidena, wybierając nowych i mianując siebie przewodniczącym.

Jednak niecałe 36 godzin przed terminem prawnicy Trumpa i rady Kennedy Center podjęli ostatnią próbę utrzymania jego nazwiska na budynku.

Do tego czasu obiekt usunął już nazwisko Trumpa ze swojej strony internetowej i podobno wysłał e-maile oferujące bilety na wydarzenie w „Kennedy Center” – bez wspominania nazwiska 47. prezydenta.

O godzinie 13:00 w piątek Cooper orzekł, że prawnicy centrum nie wykazali, że mają szansę wygrać apelację ani że centrum poniesie „nieodwracalną szkodę” w przypadku usunięcia nazwiska Trumpa.

Prawnicy z Departamentu Sprawiedliwości, reprezentujący centrum, złożyli apelację od decyzji Coopera o godzinie 15:46. Wzywając sąd apelacyjny do wstrzymania nakazu, departament sprawiedliwości stwierdził: „Nie ma sensu zmieniać nazwy i oznakowania centrum teraz, tylko po to, by potem ewentualnie zmienić je z powrotem po tym, co powinno być udaną apelacją”.

Jednak krótko po godzinie 19:00 ta druga próba została odrzucona. Tłum ponad 100 osób na wiecu „Ręce precz od sztuki” przed centrum wybuchnął radością i zażądał natychmiastowego usunięcia nazwiska Trumpa.

Późnym piątkowym wieczorem Departament Sprawiedliwości poinformował w dokumencie sądowym, że nie dotrzyma terminu z powodu burz, które mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa pracowników, i poprosił o 12-godzinne przedłużenie. Beatty nazwała tę prośbę „niewybaczalną” i częścią „wzoru nieprzestrzegania przepisów”, zgodnie z dokumentem departamentu sprawiedliwości.

Podczas swojej drugiej kadencji Trump podejmuje szeroko zakrojone działania mające na celu przekształcenie obszarów Waszyngtonu. Ogłosił plany budowy 250-stopowego łuku w pobliżu Cmentarza Narodowego w Arlington. Budowana jest 90 000-stopowa kwadratowa sala balowa w miejscu, gdzie kiedyś stało Wschodnie Skrzydło Białego Domu. Trump nakazał zburzenie Wschodniego Skrzydła w październiku. Na początku tego miesiąca sąd wstrzymał budowę sali balowej za 400 milionów dolarów. Administracja Trumpa złożyła apelację od tej decyzji.

**Często zadawane pytania**

Oto lista często zadawanych pytań dotyczących usunięcia nazwiska Trumpa z Kennedy Center, napisana naturalnym, jasnym tonem.

**Pytania dla początkujących**

**P: Dlaczego pracownicy zdjęli nazwisko Trumpa z Kennedy Center?**
O: Robili to zgodnie z orzeczeniem sądu. Sędzia nakazał usunięcie, ponieważ sposób dodania nazwiska był niezgodny z prawem. Rada nie miała uprawnień, aby to zrobić bez formalnego głosowania.

**P: Czy nazwisko Trumpa było na samym budynku?**
O: Nie. Było na małym znaku lub tabliczce w pobliżu wejścia, a nie na głównym budynku. Nazwa i logo Kennedy Center pozostały takie same.

**P: Kto pierwotnie zdecydował o umieszczeniu nazwiska Trumpa?**
O: Rada powiernicza Kennedy Center, której członków mianował prezydent Trump, zdecydowała o dodaniu jego nazwiska. Stało się to podczas jego prezydentury.

**P: Czy to oznacza, że Trump ma zakaz wstępu do Kennedy Center?**
O: Nie. Chodzi tylko o usunięcie jego nazwiska z fizycznego oznakowania. Nie wpływa to na jego możliwość uczestniczenia w wydarzeniach lub korzystania z centrum jako zwykły gość.

**Pytania średniozaawansowane i zaawansowane**

**P: Co dokładnie orzekł sąd?**
O: Sąd orzekł, że rada Kennedy Center naruszyła własny statut oraz ustawę o korporacjach non-profit Dystryktu Kolumbia. Rada nie przeprowadziła odpowiedniego głosowania ani nie przestrzegała wymaganych procedur, aby dodać nazwisko. Nakaz usunięcia miał na celu skorygowanie tego nielegalnego działania.

**P: Czy była to decyzja polityczna sądu?**
O: Nie. Orzeczenie opierało się na prawie i wewnętrznych zasadach centrum, a nie na opinii politycznej. Sędzia stwierdził, że działanie rady było arbitralne i kapryśne, ponieważ pominęło właściwą procedurę.

**P: Co stanie się teraz ze znakiem?**
O: Pracownicy go usunęli. Prawdopodobnie jest przechowywany lub zwracany organizacji, która go wykonała. Nie będzie już wyświetlany w Kennedy Center.

**P: Czy nazwisko mogłoby zostać ponownie umieszczone w przyszłości?**
O: Tak, jeśli przyszła rada zastosuje odpowiednią procedurę prawną – przeprowadzi formalne głosowanie, uzyska zgodę kierownictwa centrum i będzie przestrzegać swojego statutu. Wymagałoby to jednak nowej decyzji.

**P: Czy demontaż kosztował podatników pieniądze?**
O: Koszt